Jeden z najwybitniejszych humanistów epoki odrodzenia, holenderski filolog, pedagog, którego łacińska wersja nazwiska brzmi: Erasmus Desiderius Rotterdamus, głosił umiłowanie wolności, pokoju, bronił też wartości uczynków człowieka. To rzeczywiście postać, która zasługuje na to, aby być patronem międzynarodowego programu wymian i praktyk studenckich, jakim jest jeden z programów sektorowych Unii Europejskiej „Uczenie się przez całe życie" (Lifelong Learning Programme) - Erasmus. Renesans był epoką, która zapoczątkowała trwającą do dziś modę na edukację w innych krajach, dość wspomnieć Jana Kochanowskiego, który studiował w Krakowie, w Królewcu i w Padwie. Już wtedy podkreślano, że takie kulturalne i edukacyjne podróże wzbogacały i otwierały na świat. W ubiegłych wiekach przywilej studiowania za granicą był jednak zarezerwowany dla nielicznych, zamożnych rodzin. Dziś jest inaczej, na Erasmusa może pojechać każdy, kto studiuje na uczelni objętej tym programem, na wydziale, który współpracuje z daną uczelnią zagraniczną. Na wybranych uczelniach, w niektórych krajach prowadzone są również intensywne kursy językowe Erasmusa (EILC). Dodatkowo, Europejski System Transferu Punktów Kredytowych ECTS pozwala na międzynarodową ocenę studenta. Należy jednak wziąć poprawkę na to, że nie wszystkie uczelnie uczestniczą w tym programie.
Erasmus umożliwia wymianę w ramach Unii Europejskiej, państw EOG oraz Turcji, istnieje jednak również Erasmus Mundus, działający na zasadzie partnerstwa co najmniej trzech uczelni i umożliwiający wymianę z krajami trzecimi. W latach 2008-2011 można też starać się o wyjazd zagraniczny w ramach Funduszu Stypendialnego i Szkoleniowego (FSS), który opiera się na Norweskim Mechanizmie Finansowym i umożliwia wymianę z krajami EOG - Lichtensteinem, Norwegią i Islandią. Warto wiedzieć, że istniej też Program Leonardo da Vinci, którego celem jest między innymi poprawa jakości systemów kształcenia i doskonalenia zawodowego i rozwój umiejętności osób dorosłych na rynku pracy. Osoby dorosłe mogą uczestniczyć w Programie Grundtvig, a z programu Erasmus mogą też korzystać doktoranci i młodzi naukowcy. To jest właśnie idea, która realizowana jest z coraz większym powodzeniem w krajach Unii Europejskiej - Life Long Learning Programme, czyli „Uczenie się przez całe życie" (w Polsce realizowane przez Fundację Rozwoju Systemu Edukacji, czyli FRSE - www.frse.org.pl).
Planowanie wyjazdu za granicę powinno wiązać się z przedsięwzięciem pewnych kroków - niektóre są niezbędne (na przykład wyrobienie Europejskiej Karty Ubezpieczenia Zdrowotnego, które gwarantuje nam opiekę zdrowotną na takich samych zasadach, jakie obowiązują w danym kraju UE), inne ułatwiają życie, na przykład zakup karty Euro<26, ISIC, wyrobienie sobie dokumentów Europass. To kolejny pomysł Unii na ułatwienie mobilności - zestaw ustandaryzowanych dokumentów potwierdzających między innymi wykształcenie, kompetencje językowe i kwalifikacje zawodowe, czytelny dla pracodawców we wszystkich krajach UE. Część dokumentów można wypełnić samodzielnie (np. CV: na stronie internetowej www.europass.org.pl znajdują się wskazówki, jak to zrobić), Europass jest również Suplementem do Dyplomu Potwierdzającego Kwalifikacje Zawodowe i wydawany jest nieodpłatnie przez Okręgowe Komisje Egzaminacyjne po pomyślnym zdaniu zewnętrznego egzaminu.
Unia Europejska stara się również promować mobilność zawodową, głównie poprzez sieć i portal Eures, który jest portalem publicznym - to niezwykle istotne, bo pozwala szukać ofert pracy - stałej, tymczasowej, wakacyjnej - w myśl zasady: szukać tak, żeby nie zostać... oszukanym. Oferty pracy na portalu są sprawdzone i nie ma niebezpieczeństwa, że trafi się do obozu pracy, dodatkowo do dyspozycji jest wygodna wyszukiwarka oraz opis warunków życia i pracy w każdym z krajów Unii Europejskiej - w języku polskim. Eures działa również fizycznie - poprzez sieć doradców zawodowych.
Dodatkowe możliwości stwarza też Program Młodzież w Działaniu, dzięki któremu, w ramach wybranych akcji (głównie czwartej i piątej) można nawiązywać współpracę, organizować szkolenia i seminaria, staże, wizyty studyjne, debaty międzykulturowe, także te poświęcone trudnym tematom: w Europie żyje obok siebie wiele kultur, wiele społeczności o odmiennych poglądach, obyczajach, tradycjach, w niektórych krajach na sąsiedzkie relacje wciąż silnie oddziaływują dawne (lub nie tak dawne) konflikty. W tym kontekście dialog międzykulturowy młodzieży jest najlepszym sposobem na załagodzenie napięć, próbę znalezienia wspólnych rozwiązań, przezwyciężenia niechęci, stereotypów, bez zapominania o przeszłości, ale z drogowskazem wskazującym teraźniejszość i przyszłość.
Młodzi Polacy, dzięki Programowi „Młodzież w działaniu" mogą również liczyć na dofinansowanie projektów realizowanych z krajami partnerskimi, takimi jak Białoruś, Ukraina, Rosja, a także państwami Kaukazu. Oznacza to, że można do Polski zaprosić młodzież z tych krajów. Takie projekty, realizowane między innymi z Azerbejdżanem, odbywają się np. w Centrum Młodzieży im. dr. H. Jordana w Krakowie.
Ogromną rolę w przełamaniu wzajemnej niechęci - wynikającej z doświadczeń historycznych - odegrała (i wciąż odgrywa) Polsko - Niemiecka Wymiana Młodzieży. Program ten umożliwił, poprzez dwustronne wymiany, wzajemne poznanie się tysiącom młodych ludzi. Okazało się, że młodych Polaków i Niemców więcej łączy niż dzieli. A początki nie były łatwe - rodzice młodych Niemców pytali się, czy w Polsce jest bezpiecznie, czy jest bieżąca woda. Tak było w całej Europie, a słynne białe niedźwiedzie, które miały przechadzać się po polskich ulicach, to nie jest tylko anegdota - wielu Francuzów pytanych o skojarzenia z Polską naprawdę o nich wspominało. Na szczęście w ciągu ostatnich kilkunastu lat wiele się zmieniło, w dużym stopniu dzięki mobilności młodzieży. Młodzi ludzie naprawdę zasługują, by ich patronem był słynny Erasmus.
Łukasz Smogorowski





