Juwenaliowy Hey
   

Niedzielne popołudnie. Godzina dziewiętnasta, a pod krakowskim Żaczkiem już widać wyczekujące grupki. Godzina dwudziesta - grupki powiększają się, dochodzą nowe. Godzina dwudziesta pierwsza - kolejka młodych ludzi przed wejściem kilka razy zakręca. Na scenę wchodzi grupa Nell. Ich rockowo-elektroniczna muzyka wypełnia okolice Błoń.  Atmosfera jest jeszcze nie rozgrzana, ludzie stoją sztywno, lekko przytupując nogą w rytm muzyki. Po godzinie zespół schodzi ze sceny i zaczynają się przygotowania do koncertu najbardziej oczekiwanej grupy wieczoru - Hey. Mija trochę czasu, zdążam więc dopchać się pod samą scenę. Wreszcie prowadzący zapowiada Kasię Nosowską z zespołem. Brawa cichną, scena ciemnieje, jedynie z głośników słychać nietypowy początek piosenki Vanitas. Słychać głos, lecz na scenie wciąż nikogo nie ma. Kawałek się kończy i dopiero teraz przed publiką pojawiają się wyczekiwani artyści. Przefarbowana na jasny blond wokalistka, co dla niektórych było dużym zaskoczeniem, wita się, po czym zaczyna śpiewać. Większość granych piosenek pochodzi z nowej, wydanej pół roku temu, płyty „Miłość! Uwaga! Ratunku! Pomocy!", ale nie brakuje też wcześniejszych kawałków. Faza delta, Chiński urzędnik państwowy, Umieraj stąd, Boje się o nas, Stygnę uzupełniane Cudzoziemką w raju kobiet, W imieniu dam, czy też Byłabym. Atmosfera zdecydowanie ulega ociepleniu. Pod sceną powstaje grupka tańcząca tzw. pogo. Kilku osobom udaje się wejść na falę i na rękach ludzi przedostać się za barierki, gdzie ściągani zostają przez ochroniarzy. Mimo chłodu nocy, wśród tłumu jest ciepło.

Koncert dobiega końca, jest trochę po północy. Kasia Nosowska żegna się z publiką, jednak po długiej (i niewątpliwie skutecznej) namowie, zespół Hey ponownie wchodzi na scenę, by zagrać jeszcze kilka kawałków. Na sam koniec, tradycyjnie, słyszymy Teksański. Potem scena znów robi się ciemna i pusta. Idziemy na autobus wciąż pełni zachwytu i pozytywnej energii. Dochodzimy do wniosku, że brakowało jednego klasyka Hey - Mimo wszystko. Ale to innym razem, przecież nie może nas zabraknąć na kolejnym koncercie Nosowskiej w Krakowie. Na kolejnych Juwenaliach także.

Joanna Broniewska
Śmigło
Poleć znajomemu
Imię i nazwisko nadawcy:
E-mail adresata:
Poleć
Link został wysłany
Newsletter
juliada mlodziez smiglo

Powered by mtCMS   •    Wszelkie prawa zastrzeżone   •    Projekt i wykonanie MTWeb