Europejski Rok Wolontariatu
   

Każdy człowiek potrzebuje pomocy. Niezależnie od koloru skóry, płci wieku, poglądów politycznych, stanu cywilnego, zasobu majątkowego, poziomu wykształcenia. Jesteśmy istotami społecznymi, współpraca z innym człowiekiem jest wręcz wpisana w nasz naturalny, życiowy stan.

Ale z postępem cywilizacyjnym na przestrzeni lat dostrzegamy wyraźny wzrost wartości pieniądza. Migracja ze wsi do rozwijających się przemysłowo miast, szerszy dostęp do zdobywania wiedzy, możliwości samorozwoju niosą ze sobą obowiązek, a może potrzebę, zaangażowania się w sferę społeczną. Pragniemy wzbogacać się każdego dnia, brać z życie coraz więcej. Chęć szybkiego zysku przesłania nam pewne wartości. Każdy pewnie się z tym spotkał.

Wystarczy wyjść z domu, ze szkoły, zakładu pracy i rozejrzeć dookoła, by utwierdzić się w przekonaniu, że na naszych oczach wszystko zdaje się mnożyć. Także ceny produktów, nawet tych niezbędnych. Za najbardziej lichą usługę oczekuje się zapłaty, choćby symbolicznej. Ludzie zaczynają o sobie myśleć w kategorii towarów, zasobów, produktów. Mają się "sprzedać".  Sprzedać człowieka? W gąszczu niezrozumiałych, poplątanych sytuacji, kłótni politycznych, skandali towarzyskich, chorób cywilizacyjnych, zanikania wartości moralnych, poczucia osamotnienia czuję się jak w ciemnym tunelu. Sądząc, że brakuje już szansy na opamiętanie się…. Widzę światełko, z początku nikłe, jakby zawstydzone. Zbliżam się. Coraz jaśniej, jaśniej...

Wolontariat- z łacińskiego voluntarius- "dobrowolny". Oznacza bezpłatną pracę na rzecz poszczególnych jednostek, grup lub społeczeństwa. Podjęcie się świadomego działania, rzetelne go realizowanie w oparciu o sprawiedliwość, prawdę i życzliwość. Bezpłatne. Oznacza to, że poświęcamy komuś nasz wolny czas nie dostając za to materialnego wynagrodzenia. Nic straconego, bowiem niesie ze sobą wynagrodzenie duchowe…

Wolontariuszem jestem od czasów liceum. Z początku była to praca w Akademii Młodzieżowej w moim rodzinnym mieście - Kraśniku. Organizowałam dzieciom wolny czas, pomagałam w odrabianiu prac domowych, uczyłam gotowania prostych potraw. Dzieci te pochodziły z rodzin zaliczanych do “dysfunkcyjnych”. Mimo zła, jakiego doświadczały w tak młodym wieku, odznaczały się niebywałym optymizmem i ciekawością świata. Spędzanie z nimi czasu było dla mnie ogromną przyjemnością. Podniosło poczucie odpowiedzialności. Nauczyło, że dzięki drugiej osobie życie może nabrać barw. W nieco inną stronę udałam się będąc w drugiej klasie liceum. Uczęszczałam do Domu Pomocy Społecznej. Można powiedzieć, że miałam wtedy dwie prace, szkołę i dodatkowy angielski. Nie zrażałam się nowym otoczeniem, w którym przebywały osoby starsze. Fascynowały mnie ich życiowe historie oraz odmienny stosunek do otaczającej rzeczywistości. Dlaczego wybrałam taki rodzaj wolontariatu? Może tęskniłam za moją przedwcześnie zmarłą babcią. Może odczuwałam chroniczny brak młodszego rodzeństwa. Może dysponowałam ogromną ilością wolnego czasu. Wiedziałam, że to, co robię jest za darmo. Nigdy nie odczuwałam z tego powodu złości. Niezależnie od tego, co spotkało mnie danego dnia wychodziłam jakby silniejsza, mądrzejsza, zdrowsza…

Poczucie, że robisz coś dobrego dla kogoś zupełnie nieznajomego nie może się równać nawet z najwyższym honorarium. Każdy, kto był lub jest wolontariuszem w pełni rozumie o jakie uczucie mi chodzi. Kiedy dajesz siebie drugiemu człowiekowi, całkowicie bezinteresownie…
Chociaż… z tą bezinteresownością bywa różnie. Bowiem wolontariat daje ogrom korzyści. Obecnie jako studentka kontynuuję pracę wolontariusza. Tym razem nawiązałam współpracę z Regionalnym Centrum Wolontariatu w Krakowie.

Rok 2011 został ogłoszony Europejskim Rokiem Wolontariatu. Okazuje się, że praca społeczna jest powszechnie znana, a ludzie, szczególnie ci młodz,i chętnie się na nią decydują. Każdy europejski kraj posiada ogromną liczbę wolontariuszy. Także w Polsce idea ta się rozpowszechnia. Nasze raczkujące społeczeństwo obywatelskie zaczyna działać coraz aktywniej, daje nadzieję na przyszłość.

Ważne jest to, by w życiu, a szczególnie w trudnych chwilach, mieć u boku kogoś, kto obdarzy nas nawet samą obecnością. Wolontariat to wspieranie ludzi, których wcześniej nie znaliśmy. Często z innego środowiska. Ludzi, z którymi inaczej pewnie nie mielibyśmy styczności.

Europejski Rok Wolontariatu ma na celu promocję tej działalności. Pokazuje, że ludzie powinni trwać w przyjaznych stosunkach, pomagać sobie nawzajem. Jest skierowany przede wszystkim do przedstawicieli młodego pokolenia. Ludzi, którzy będą mieli wpływ na dalszy rozwój społeczeństwa, wychowanie kolejnych pokoleń, przekazanie zasad i wartości. Dlaczego aż cały rok? Wolontariat to nie jednorazowe, ale ciągłe działanie. Jeżeli przez cały 2011 będziemy mówili, że warto się angażować i co z tego wynika to jest szansa, że za rok idea wolontariatu nie zagubi się pośród innych. Wypłynie na powierzchnię. A poszukujący pomysłu na siebie podchwycą ją z zainteresowaniem. Zachęcam do tego, by wolontariat uczynić swoją pasją. Zachować w sobie dziecięcą wiarę, życzliwość wobec każdego kogo spotkamy. Wykorzystać zapas szans jakie sami dostajemy od losu każdego dnia.

Myślę, że w programie wydarzeń, jakie zaplanowano w Polsce i Europie, każdy znajdzie coś dla siebie. Wszystkie informacje znajdziecie na stronie: http://erw2011.gov.pl/pl/.

Magdalena Pulikowska
Poleć znajomemu
Imię i nazwisko nadawcy:
E-mail adresata:
Poleć
Link został wysłany
Newsletter
juliada mlodziez smiglo

Powered by mtCMS   •    Wszelkie prawa zastrzeżone   •    Projekt i wykonanie MTWeb