Czy nowe zawsze jest lepsze?
   

Jak wyglądały komputery kilkanaście lat temu? W co grali nasi ojcowie? - Na te i inne pytania związane ze starym sprzętem komputerowym odpowiedzi mogliśmy uzyskać w zeszły weekend na trzeciej edycji Targów Dawnych Gier i Komputerów. Na dwa dni krakowskie Centrum Kultury "Solvay" zapełniło się fanatykami dawnych komputerów, a kable gęsto wiły się pod konsolami. Co można było oglądać?

Ameprod TVG 10

Ameprod TVG 10

- Przede wszystkim nasze dwie perełki: jedyna polska konsola do gier - Ameprod TVG 10. To jest konsola, która pojawiła się w sprzedaży w 1981 r. i jest to klon Ponga Atari, bo w latach 80. ciężko było sprowadzać sprzęt zza granicy, więc Polska czy ZSRR produkowały swoje klony, które były kompatybilne z tym sprzętem. Ameprod miał do wyboru sześć gier z czego dwie były kontrolowane za pomocą świetlnego pistoletu, który się nazywał Video Traf, akurat na ekspozycji nie mamy tego kontrolera, więc odwiedzający mogą pograć w ping ponga, w hokeja czy w squasha, na jedną bądź dwie osoby. A druga taka perełka to Elwro 800 junior, który po raz pierwszy zaprezentowano w 1986 r. na Międzynarodowych Targach w Poznaniu. Trafił on przede wszystkim do szkół. Jako ciekawostkę można powiedzieć, że obudowa tego komputera służyła dawniej jako obudowa organków elektronicznych Elwira, stąd też nazwa - opowiada Agata Dzido, która zgrabnie oprowadzała po ekspozycji wszystkich zwiedzających.

Elwro 800 junior

Elwro 800 junior

Skąd pomysł na zorganizowanie targów? - Zobaczyłem, że jest wielu takich miłośników dawnej elektroniki. Pomyślałem, że może warto te wszystkie osoby zebrać w jednym miejscu, żeby wszyscy z całej Polski zjechali się i pokazali swoje prywatne kolekcje, a także zarazili swoją pasją innych, młodszych, użytkowników - rozwiewa wątpliwości Przemysław Wrona - organizator targów, rozchwytywany tego dnia przez media. A skąd u niego takie zamiłowanie do starego sprzętu? - To nie ma nic wspólnego z moją codzienną działalnością. Mam swoją prywatną kolekcję dawnego sprzętu, w którym lubię grzebać. Bawią mnie same problemy jakie są z tym związane, tzn. że nie można na przykład gry uruchomić poprzez zwykłe kliknięcie, tylko często coś, samo z siebie, się... psuje.

Inną historię swojej pasji przedstawił Kamil Gałczyński, współorganizator targów- Moje zamiłowanie to trochę skomplikowana sprawa. Pierwszy komputer kupiłem w 1993 r... a właściwie kupił mi go ojciec. To był Commodore 64. Trzymałem go cztery lata. Najpierw grałem sobie w gry, potem zabrałem się za programowanie. W 1997 r. kupiłem Amigę CD32. Widziałem u kolegów, że mają sprzęt nieużywany. Leży, kurz zbiera, to pytam się "Potrzebny ci ten komputer? - Nie. - To ile za niego chcesz?" No i tak pomalutku moja kolekcja rosła. A dlaczego się tym w ogóle interesuje? Bo jestem człowiekiem retro. Nie tylko jeśli chodzi o sprzęt - lubię starą muzykę, stare filmy. Uważam, że współczesna rozrywka nie niesie za sobą żadnych wartości. Nie podobają mi się współczesne gry, które są nastawione tylko na tani efekt, ładną grafikę i muzykę, ale treści w nich nie ma żadnej. Nawet te okrzyczane hity, które teraz królują, moim zdaniem nie mają w sobie tego czegoś, co przed laty przykuwało przed ekrany monitorów. Z zawodu jestem tłumaczem języka niemieckiego, jestem bardzo zajęty i rzadko mam czas wolny. Ale jeśli już go trochę znajdę, to lubię wejść w ten mój mały "świat retro".



Można się nie zgodzić, lecz trzeba przyznać, że pady od Super Nintendo ani na chwilę nie pozostały wolne. A czy fajnie się gra w stare tytuły? Odpowiedzi, podczas zbijania grzybków w Mario, udzielił Kuben - Fajnie? Oczywiście, że fajnie. Dobrze jest pograć w klasyki w które się grało w dzieciństwie. Skąd zamiłowanie? Może tu chodzi o prostotę rozgrywki no i ten klimat... Człowiek czuje się jak dobre 10 lat temu.

Na Targach można było spotkać redakcje sympatyków starego sprzętu, którzy pokazywali zainteresowanym swoje kolekcje czy wymieniali się poglądami z konkurencją... Kolejną historię sentymentu do dawnego sprzętu przedstawił Adam Pacyga z serwisu StareKomputery.pl - Tak jak komuś coś pyknie i zacznie zbierać zegary albo żelazka, tak ja zbieram komputery. To też z tego względu, że moim pierwszym komputerem, dawno temu, był ZX Spectrum i po latach po prostu został mi do niego sentyment. Na co dzień, do pracy używam Macbooka. Ale mam takie małe, osobne pomieszczenie do starych sprzętów...

Targi Dawnych Gier i Komputerów to była również świetna okazja, by rozegrać parę turniejów. I choć było ich parę, największym zainteresowaniem cieszył się turniej Mortal Kombat 2 - Piotr Kozłowski z Warszawy wygrał, trzecie miejsce przypadło mi. Ogólnie przyjechali ludzie z całego kraju, wszakże to były nieoficjalne mistrzostwa Polski - mówił trochę zawiedziony Tomasz Chmura - Następny turniej już na następnej edycji targów. Które miejsce zajmę? Oczywiście pierwsze- kontynuuje.

Ciekawszą teorię dotyczącą zamiłowania do starych gier przedstawiło dwóch chłopaków - Bartosz i Jakub: - To bardzo proste. My już dłuższą chwilę żyjemy i to są nasze gry po prostu. Ale nie używamy ich tylko z sentymentu,  prostota jest czymś pożądanym. Dzisiejsze gry są coraz bardziej wyszukane, tracąc prostotę co nie zawsze jest dobre. Takie jest moje zdanie. Kuba jest tego samego zdania: - Wydaje mi się, że nie mogę się nie zgodzić z twoją opinią Bartoszu. A teraz przepraszam, ale musimy się zająć grą, bo walczymy o kubek.

Czy Targi będą kontynuowane? - Jestem bardzo zadowolony z zainteresowania tą edycją. Myślę, że czwarta również dojdzie do skutku. Tylko miejsce jest do ustalenia. A czym was zaskoczymy? Trudno powiedzieć, chociaż na pewno warto przyjść i przekonać się samemu - odpowiada Tomasz Wrona.

Niezależnie od tego czy gra toczy się o złoty puchar czy o kubek kawy, oraz czy akurat gramy wąsatym hydraulikiem, czy też odbijamy piłkę paletką, najważniejsze jest, by czerpać z tego przyjemność oraz pamiętać, że pomimo naszych upodobań, należy akceptować zdanie innych. Bo ani "grupa modern", ani też "ludzie retro" nie dojdą nigdy do porozumienia w kwestii czy lepiej było kiedyś, czy jest teraz.

Kuben walczy z potworami w 16 kolorach

Chwila odpoczynku w pracy przy Pacmanie...

Wbrew pozorom nie tylko "ludzie retro" grzali pady

Bartosz i Jakub w walce o kubek

"Na tym grał mój tata? Ja cię kręcę..."

funky
Poleć znajomemu
Imię i nazwisko nadawcy:
E-mail adresata:
Poleć
Link został wysłany
Newsletter
juliada mlodziez smiglo

Powered by mtCMS   •    Wszelkie prawa zastrzeżone   •    Projekt i wykonanie MTWeb