Najlepsze projekty to takie, które miały być jedynie małymi przedsięwzięciami, ale rozrosły się w coś znacznie większego. Tak było z Facebookiem, Naszą Klasą czy Google. Tak też było z IMAGIĄ. Początkowo miał to być projekt studentów pierwszego roku zarządzania kulturą na zaliczenie przedmiotu. Jednakże przedsięwzięcie zaczęło cieszyć się dużo większym zainteresowaniem niż organizatorzy przypuszczali i rozrosło się do Przeglądu Filmów Animowanych IMAGIA.
Tegoroczna IMAGIA to pierwszy tego typu przegląd. Składa się on z trzech bloków - "Wehikuł Czasu", "W krzywym zwierciadle" oraz "Okno na świat". Ma on pokazać różne oblicza animacji. Pierwszy pokaz filmu już się odbył. W ubiegłą środę w krakowskim klubie Centrala wszyscy widzowie mogli cofnąć się do czasów dzieciństwa i przypomnieć sobie "Króla Lwa".
A jak został przyjęty? Zaskakująco. Hiena Eddie rozbawiła publiczność do rozpuku, śmierć Mufasy nie doprowadziła do łez, ale na pewno wzruszyła nie gorzej niż w przedszkolu, a przy scenie z Timonem i Pumbą... cała sala zaczęła śpiewać Hakuna Matata!
Po pokazie chętni mogli pozostać na krótkim wykładzie Macieja Lorenca - absolwenta ASP, artysty i animatora - który, choć z początku trochę się peszył, bardzo ciekawie na przykładach przybliżył nieco proces powstawania animacji, zaskakując niejednego jak złożonym procesem jest tworzenie filmu animowanego.
- Jesteśmy zadowoleni, zarówno z frekwencji jak i przebiegu pokazu. Już 18. maja jest drugi pokaz filmu. Tym razem coś zupełnie odmiennego - Trio z Belleville. Gościem będzie Jerzy Kucia, wykładowca z wydziału grafiki ASP, więc warto przyjść - zachęca Dawid Barański, jeden z organizatorów.
Na pewno warto skorzystać z pokazów oraz wykładów gości, również ze względu na to, iż wstęp jest darmowy.
Więcej informacji na: http://www.pfaimagia.pl/





