Tego niemiłego pana jeżdżącego samochodem z napisem „policja” nie lubimy z założenia. Przecież sam jego widok niesie kłopoty. Nawet jak nie robimy niczego złego, to lepiej go omijać, bo przecież przy najdrobniejszej okazji może nam wlepić mandat...
Uczniowie Gimnazjum nr 12
postanowili złamać ten stereotyp. Pomysł powstał na zajęciach Krakowskiej Akademii Samorządności. Wspólnymi siłami stworzyli projekt społeczny, w który zaangażowali swoich kolegów i koleżanki ze szkoły oraz... krakowskich policjantów. Jak wspominają - początki były trochę trudne Jednak sami mówią: wiedzieli, że chcą coś zrobić, więc dążyli do celu. Nie zrazili się ani swoimi konkurentami w konkursie projektów, ani niemiłym panem policjantem, na którego trafili na początku, i który, jak się okazało, w tej służbie jest raczej wyjątkiem. Osiągnęli cel- wygrali i zabrali się do dzieła- realizacji projektu.
Na całość
składały się trzy cotygodniowe, majowe spotkania. Każde było odmienne i w inny sposób służyło integracji tych dwóch grup społecznych. Projekt rozpoczął się towarzyskim meczem koszykówki na terenie gimnazjum. Stworzono pięć drużyn, a w skład każdej z nich wchodziło dwóch uczniów oraz jeden policjant. Duża część społeczności szkolnej wyraziła chęć zarówno udziału w grze jak i przyglądania się rozgrywkom. Zwycięska drużyna, w której grała jedyna w przedsięwzięciu policjantka, zdobyła nagrody rzeczowe. Wszyscy zawodnicy i goście mieli okazję skorzystać z poczęstunku.
Tydzień później
odbyły się zupełnie odmienne zajęcia. Przedstawicielka policji opowiadała młodzieży o specyfice zawodu, który wykonuje. Młodzi słuchacze mieli okazję zapoznać się z rzeczywistością widzianą oczami tej drugiej strony. Dodatkowo wykład został urozmaicony przedstawieniem testów psychologicznych, którym poddawani są pracownicy. Zadziwiający dla młodych ludzi był także fakt, jak wysokie wymagania sprawnościowe stawiane są w policji. Na zakończenie cyklu spotkań urządzona została debata oksfordzka z tezą: „Młodzież szanuje prawo”. Dowodzoną przez Marka Bartoszka dyskusję prowadziły dwa składy uczniowsko- policyjne. Jedna strona musiała obalać, a druga udowadniać wspomnianą tezę.
Projekt przyniósł organizatorom satysfakcję z dobrze wykonanej pracy. Powszechnie wiadomo, że doświadczenie nas wzbogaca. Kasia Gąsior, Asia Drożyńska, Marysia Malczyk, Szymon Kułaga i Grzesiek Tokarzewski- czyli twórcy pomysłu oraz tegoroczni absolwenci KAS-u doskonale o tym wiedzą. A Tobie -Drogi Czytelniku, życzę możliwości poznania ludzi, których może dzisiaj wolałbyś na co dzień unikać.
Monika PtasznikŚmigło





